Dworzec kolejowy
Pierwszy dworzec kolejowy w Gliwicach powstał w 1844 roku – tuż obok dawnego domu kata miejskiego, w miejscu dzisiejszej poczty i posterunku policji. Był to niewielki budynek z pokojami gościnnymi na piętrze dla zamożniejszych podróżnych. Poczekalnię zamykano na noc, przez co biedniejsi mieszkańcy często spali na łąkach przed dworcem – co gorszyło ówczesnych gliwiczan.
Z czasem ruch kolejowy gwałtownie wzrósł – przez miasto przejeżdżało nawet 250 pociągów dziennie, a bilety sprzedawano w czterech klasach. Mieszczanie narzekali, że „muszą stać z lumpami z IV klasy”, bo poczekalnie nie mieściły wszystkich pasażerów.
Pod koniec XIX wieku stary dworzec stał się zbyt mały. W 1913 roku rozpoczęto budowę nowego, nowoczesnego dworca, który miał obsługiwać tysiące podróżnych dziennie. Prace przerwała I wojna światowa, ale mimo trudności budowę kontynuowano. Uroczyste otwarcie odbyło się w grudniu 1925 roku – choć część peronów i tuneli ukończono dopiero dwa lata później.
Nowy dworzec, utrzymany w stylu schyłkowego historyzmu, należał do tzw. „dworców dla mas” – funkcjonalnych, przestronnych i dostosowanych do rosnącego ruchu kolejowego. W latach 30. z Gliwic ruszał legendarny „Latający Ślązak” – superszybki pociąg, który pokonywał trasę z Bytomia do Berlina w zaledwie 4,5 godziny. Ostatni raz wyjechał 21 sierpnia 1939 roku; później jego wagony zarekwirowała armia.
W 1967 roku dworzec przeszedł generalny remont. W jego hallu pojawiła się monumentalna mozaika z niebieskich kamionkowych kafli, autorstwa Witolda Bulika i Zygmunta Lisa ze spółdzielni „Kamionka” w Łysej Górze. Dzieło, które miało symbolizować energię i ruch, do dziś budzi emocje – dla jednych to symbol modernizmu, dla innych abstrakcyjna zagadka.
Podczas ostatniej modernizacji dworca mozaikę zachowano i odrestaurowano, a sam budynek, łączący funkcjonalność z historią, pozostaje jednym z najciekawszych przykładów architektury kolejowej na Górnym Śląsku.
Dom towarowy Fedora Karpe
Fedor Karpe przyjechał do Gliwic na początku XX wieku z Ząbkowic Śląskich. Początkowo prowadził niewielki sklep z bielizną w pobliżu Rynku, przy ulicy Schützenstrasse (fragment dzisiejszej ul. Zwycięstwa od rynku do Dolnych Wałów), która dawniej łączyła Rynek z Wilhelmstrasse. Interes rozwijał się dynamicznie — Karpe sprowadzał odzież z fabryk z głębi Niemiec, a część produkcji realizowali zatrudnieni przez niego krawcy w pracowni na zapleczu sklepu.
Po I wojnie światowej przedsiębiorca prosperował na tyle dobrze, że wykupił kamienicę, w której mieścił się jego sklep. W drugiej połowie lat 20. zdecydował się na odważny krok przebudowę budynku na rogu dzisiejszych ulic Zwycięstwa i Matejki w nowoczesny dom handlowy. Budowę rozpoczęto w 1927 roku, a już rok później oddano obiekt do użytku.
Dom Towarowy Fedora Karpe oferował bogaty asortyment dla młodych małżeństw, od bielizny i odzieży dziecięcej, przez ubrania i tekstylia, po firany, obrusy, pościel i wyposażenie domowe. Karpe szybko zyskał opinię jednego z największych przedsiębiorców branży bieliźniarsko–pościelowej na Górnym Śląsku, zatrudniając ponad 100 pracowników.
Rozwijające się przedsiębiorstwo boleśnie dotknęło dojście nazistów do władzy. Pod koniec lat 30. decyzją władz Fedor Karpe został pozbawiony swojego majątku z powodu żydowskiego pochodzenia. Dom towarowy przejęła spółka GETEX (Gleiwitzer Textil Spezialhaus), reklamując sklep jako „aryjski”. Mimo to nazwisko Karpe wciąż pojawiało się w reklamach. Gdy wybito szyby w jego dawnym sklepie, zgłosił sprawę na policję, funkcjonariusze jednak go wyśmiali, a następnie kazali mu się rozebrać i biegać nago po rynku z tabliczką: „Nie będę skarżył policji”.
Wiosną 1942 roku Fedor Karpe, wraz z pozostałymi w mieście Żydami, został deportowany do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, gdzie zginął w wieku 70 lat.
Hotel Schlesischer Hof (dziś Hotel Diament Plaza Gliwice)
Na rogu dawnej Wilhelmstrasse i Ander Klodnitz (obecnie ul. Zwycięstwa i Kłodnicka) w 1896 roku stanął imponujący gmach hotelu Schlesischer Hof – Śląski Dwór, zaprojektowany przez mistrza budowlanego Josefa Piechulka. Uroczyście otwarzono go 3 października 1897 roku, a pierwszy zarządca - Carl Dehmel, podejmował licznie przybyłych gości wykwintnymi daniami kuchni francuskiej i różnymi gatunkami piwa. Już wkrótce hotel zyskał opinię najlepszego i najbardziej eleganckiego w mieście. Gościli tu książęta, baronowie i zamożni przedsiębiorcy, a latem 1899 roku w hotelu zatrzymała się para książęca – Charlotte i Bernhard von Sachsen-Meiningen.
Na początku XX wieku hotel Schlesischer Hof był symbolem luksusu. W 1905 roku oferował 32 komfortowe pokoje z elektrycznym oświetleniem, restaurację, salę bilardową, salony fryzjerskie, piwiarnię oraz sklep z tytoniem. Dwadzieścia lat później, w 1925 roku, hotel rozrósł się do 40 pokoi – każdy wyposażony w telefon – a jego wnętrza zdobiły windy, eleganckie salony i nowoczesne udogodnienia. Po 1945 roku budynek przeszedł na własność komunalną i mieścił m.in. Hotel Myśliwski. W 1988 roku został wpisany do rejestru zabytków, a po generalnym remoncie w latach 90. przywrócono mu pierwotny wygląd fasady. Dziś dawny Śląski Dwór kontynuuje swoją hotelarską tradycję jako Hotel Diament Plaza Gliwice z restauracją Poziom, będąc jednym z najbardziej rozpoznawalnych budynków w centrum miasta.
Haus Oberschlesien (dziś Urząd Miasta w Gliwicach)
Ponad 90 lat temu, w czerwcu 1928 roku, otwarto w Gliwicach Haus Oberschlesien – największy i najnowocześniejszy hotel na Górnym Śląsku. Szybko stał się centrum życia towarzyskiego i kulturalnego miasta, w którym odbywały się bale, koncerty, przedstawienia teatralne i kabaretowe.
Przy Kłodnicy wzniesiono monumentalny gmach posadowiony na 476 żelbetowych palach. Niestabilny, podmokły grunt wymagał kosztownych i nowatorskich rozwiązań, co doprowadziło do bankructwa pierwotnego inwestora.
Hotel dysponował 105 pokojami, restauracjami, kawiarniami i salami balowymi. Na dachu umieszczono potężną rzeźbę półleżącej kobiety – personifikację Germanii, którą gliwiczanie żartobliwie nazywali Frau Hubag (od skrótu nazwy inwestora). W piwnicach przechowywano wina, piwa i świeże ryby, a na wyższych kondygnacjach mieściły się biura, apartamenty i pralnie.
W czasie II wojny światowej na najwyższych piętrach przechowywano materiały propagandowe NSDAP. Prawdopodobnie to właśnie one były przyczyną podpalenia budynku w styczniu 1945 roku przez Armię Czerwoną. Pożar trwał trzy dni i zniszczył niemal całe wnętrze hotelu. Ocalała jedynie rzeźba Frau Hubag, która po wojnie zniknęła w nieznanych okolicznościach.
W 1947 roku podjęto decyzję o odbudowie. Architekt Tadeusz Teodorowicz-Todorowski oszacował zniszczenia na około 80%. Po remoncie, w 1954 roku, do budynku wprowadził się Zarząd Miasta, a wkrótce także Powiatowa Rada Narodowa. W latach 60. na elewacji pojawił się znany neon „Chemia żywi, leczy, buduje”, symbol lokalnego przemysłu chemicznego.
Po 1989 roku cały obiekt przejął Urząd Miejski w Gliwicach, który w połowie lat 90. przeszedł gruntowną modernizację. W budynku mieściło się również kultowe kino Amok, działające do 2008 roku.
Przed gmachem od blisko wieku uwagę przechodniów przyciąga fontanna z „Tańczącymi faunami”. Powiada się, że diabełki symbolizują trzech przedsiębiorców, którzy splajtowali podczas budowy hotelu – ich wzrok utkwiony jest w wodzie, gdzie „utopili” swoje pieniądze. Inna legenda mówi, że figury przedstawiają burmistrzów Gliwic, Zabrza i Bytomia, którzy nie potrafili dojść do porozumienia w sprawie koncepcji śląskiego Tripolis.
Autorem rzeźby jest Hans Dammann, a żeliwny odlew wykonano w Hucie Gliwickiej w 1928 roku. Figury umieszczono na cylindrycznym cokole ozdobionym motywem baranich głów i festonów. Fontanna stanęła na skwerze przed dawnym hotelem – goście kawiarni ogrodowej mogli z bliska podziwiać jej urok. W czasach, gdy budynek pełnił funkcję hotelu, główne wejście znajdowało się od strony dzisiejszej ulicy Wyszyńskiego.
Dom Tekstylny Weichmanna (Zwycięstwa 37)
Dom Tekstylny Weichmanna w Gliwicach, wzniesiony w latach 1921–1922, to jedno z najważniejszych dzieł Ericha Mendelsohna, wybitnego niemieckiego architekta modernizmu. Budynek stanowi jeden z pierwszych przykładów nowoczesnej architektury handlowej na Górnym Śląsku i do dziś zachwyca swoją formą oraz śmiałością rozwiązań.
Obiekt powstał na zamówienie Erwina Weichmanna, właściciela ekskluzywnego sklepu tekstylnego. Inspirując się amerykańskimi domami towarowymi, Weichmann marzył o stworzeniu miejsca, które samo w sobie byłoby reklamą – symbolem nowoczesności, jakości i elegancji. Mendelsohn zrealizował tę wizję, projektując budynek o dynamicznej, horyzontalnej formie, z dużymi przeszkleniami i żelbetową konstrukcją na asymetrycznym rzucie, wymuszonym kształtem działki.
Gładko otynkowane ściany i rytmiczne pasy okien nadawały elewacji lekkości, a parter i piętro, niemal całkowicie przeszklone, tworzyły wrażenie otwartości i nowoczesności. Dom Tekstylny Weichmanna uznawany jest dziś za przykład tzw. Reklamebau – architektury, w której forma budynku stanowiła element reklamy samego sklepu.
Dla Mendelsohna był to pierwszy tego typu projekt, który zapoczątkował jego serię realizacji handlowych w Niemczech i zapowiadał słynne późniejsze dzieła, m.in. Wieżę Einsteina w Poczdamie.
W latach 30. rodzina Weichmannów, zmuszona przez narastający antysemityzm, opuściła Gliwice, a budynek przejęła firma Altgassen. Dom Tekstylny Weichmanna jest ważnym symbolem modernizmu i odwagi architektonicznej okresu międzywojennego.
Dom Towarowy Ikar
Dom Towarowy Ikar, powstały w latach 1925–1930 z inicjatywy firmy DEFAKA, był największym i najbardziej nowoczesnym domem towarowym w przedwojennych Gliwicach. Budynek zaprojektował Justus Fiegler w stylu modernistycznym, a na parterze mieścił się m.in. sklep amerykańskiej firmy Woolworth. Ikar symbolizował rozwój handlu detalicznego i urbanistyczny prestiż ulicy Zwycięstwa, a jednocześnie stanowił przykład awangardowej architektury użytkowej. W okresie PRL-u funkcjonował nadal jako Powszechny Dom Towarowy „Ikar”, będąc centrum zakupów dla mieszkańców Gliwic. Związana z nim jest także Petycja Bernheima z 1933 roku, dokumentująca naruszenia praw Żydów na Górnym Śląsku. Budynek pozostaje ważnym świadectwem modernistycznego podejścia do handlu i urbanistyki w międzywojennych Gliwicach.
Ruiny Teatru Victoria
Teatr Victoria w Gliwicach powstał pod koniec XIX wieku jako część rozbudowanego kompleksu handlowo-rozrywkowego Juliusza Leppicha, który obejmował sklepy, kino Grand, prywatną szkołę muzyczną, hotel, restaurację oraz atelier fotograficzne. W 1896 roku kompleks został rozbudowany wzdłuż promenady Dzikiej Kłodnicy (obecnie Aleja Przyjaźni), a w nowej części oddano do użytku teatr miejski Victoria z widownią dla 1100 osób. Początkowo budynek spotkał się z krytyką – wejście przez podwórko, niewygodne fotele i słabe oświetlenie nie odpowiadały prestiżowi głównej ulicy, choć akustyka była doskonała. W 1924 roku teatr przeszedł gruntowną przebudowę autorstwa Karla Schabika – powiększono scenę i garderoby, zamontowano 900 skórzanych foteli, zbudowano reprezentacyjne schody wejściowe, a w korytarzach uruchomiono kawiarenkę z tarasem. W okresie międzywojennym działał jako Teatr Trzech Miast, a później Górnośląski Teatr Okręgowy, prezentując repertuar dramatyczny, operetkowy i operowy oraz goszcząc renomowane zespoły z Niemiec i Europy. W latach 30. budynek podlegał naciskom władz nazistowskich, a w czasie II wojny światowej funkcjonował jako Oberschlesisches Schauspiel – wzorcowy teatr dla regionu z bogatym wyposażeniem wnętrz i wyrafinowanym wystrojem sali. Po wojnie budynek popadł w ruinę; częściowo adaptowano go na potrzeby klubu sportowego i innych instytucji, ale większość wnętrz uległa dewastacji. W latach 90. Fundacja Odbudowy Teatru Miejskiego oczyściła i zabezpieczyła ruiny, przywracając podłogę, scenę, drzwi, okna i instalacje techniczne, a od 2005 roku obiekt jest administrowany przez Gliwicki Teatr Muzyczny, w którym odbywają się liczne wydarzenia kulturalne. Dziś Teatr Victoria funkcjonuje również jako Centrum Kultury Victoria, przyciągając artystów i publiczność wydarzeniami scenicznymi i muzycznymi.
Kawiarnia Kaiserkrone (obecnie McDonald’s)
W miejscu, gdzie dziś znajduje się McDonald’s, działała jedna z najbardziej eleganckich restauracji na Górnym Śląsku – Kawiarnia i Restauracja Kaiserkrone. Lokal założył pod koniec XIX wieku Georg Martschin, a jego szyk i rozmach sprawiły, że szybko stał się symbolem miejskiego prestiżu.
Kaiserkrone zajmowała cały parter okazałej kamienicy oraz część piwnicy. Frontową część budynku wypełniała kawiarnia z osobnym narożnym wejściem, a w głębi mieściła się restauracja serwująca kuchnię międzynarodową. Odbywały się tu koncerty pod hasłem „Wieczór wiedeńskich walców i pieśni”, a w osobnych salach znajdowały się bufet, pokój bilardowy z pięcioma stołami oraz klubowy salonik. W 1910 roku zorganizowano nawet pokaz i wykład berlińskiego mistrza A. Wörza o sztuce gry w bilard.
Latem goście przenosili się do letniej kawiarni na częściowo zadaszonej werandzie z widokiem na Kłodnicę. W piwnicy funkcjonowała kręgielnia, a cały lokal był czynny przez całą dobę, co czyniło go jednym z nielicznych takich miejsc w mieście. Kaiserkrone była centrum życia towarzyskiego Gliwic – spotykała się tu lokalna elita, kupcy i artyści.
W 1926 roku lokal zmienił nazwę na „Restaurant und Café Silesia, früher Kaiserkrone”, pod którą działał aż do stycznia 1945 roku. Kawiarnia często pojawiała się na ówczesnych pocztówkach, będąc wizytówką miasta i symbolem dawnego splendoru Wilhelmstrasse.